16.06.2010- Sonisphere Festival, Warszawa- relacja
Wyjazd udany, ale… ;D
Było nieźle… Z perspektywy czasu tylko taka ocena jest adekwatna do wydarzenia. Wszystko sprowadza się do tego, że Polska z tego co widziałem na stronie Sonisphere, miała najbardziej ubogi koncert pod względem ilości grających zespołów. Żal… Gdzieś indziej kilka razy więcej kapel, impreza dwudniowa za tę samą opłatę… Alice in Chains, Rammstein i sporo innych uznanych osobistości muzycznej sceny. Niestety nie u nas. Okazuje się, że i Mastodon w ostatniej chwili wypada i robi się jeszcze mniejszy poczet zespołów grających w Warszawie. Pluję sobie brodę, bo lepiej byłoby kupić bilet na koncert w Czechach. Przy najbliższej podobnej imprezie nieco dłużej się zastanowię.
Sam koncert nie był zły, poza tym że wszystkie zespoły oprócz Metallicy grały zdecydowanie za krótko. Żal mi było przede wszystkim Megadeth i Slayera, gdyż co jak co, ale choćby pod względem szacunku dla nich powinni zagrać min. 2 razy dłużej. Niestety tylko Metallica jako gwiazda trasy otrzymała tyle czasu ile wypada.
Bemowo. Pierwszy raz byłem na terenie lotniska w Bemowie, w trakcie tego typu wydarzeń, więc nie jestem w stanie porównać tego wydarzenia do innych pod względem organizacji. Moim zdaniem nie było źle. Jak na taką „masówkę” nie mam się za bardzo do czego przyczepić- było co zjeść i się napić, nie było problemów z toaletą, nie było źle. No poza… Największym mankamentem organizacyjnym były telebimy, które w pewnym momencie odmówiły posłuszeństwa uniemożliwiając tym samym większości zobaczenie grających.
Nie będę się za bardzo rozpisywać na temat tego wyjazdu. Cała „otoczka koncertowa” była wyśmienita, ekipa jadąca w BUSie dała radę
. Natomiast jeśli chodzi o sferę muzyczną, to tak jak wcześniej napisałem- żałuję, że nie pojechałem gdzieś indziej.
P.S. Powyższe co pisałem daje zapewne odczucia, iż nie warto było… Napiszę tak: mogło być lepiej, mogło być w innym miejscu, ale Metallicę zobaczyć na żywo zawsze warto. Panowie w dalszym ciągu świetnie wypadają na żywo
.

Nie było się oczywiście nad czym zastanawiać- bilecik został zakupiony i jeśli nie nadejdzie Apokalipsa wcześniej, to się znajdę tego dnia w Warszawie. Trzeba będzie jedynie zaopatrzyć się w kilka dni wolnego, gdyż akurat tak się składa, że akurat koncercik ma miejsce w okolicach mych urodzin, więc na pewno będzie się działo.