Blog domo

Tag: góry

Czorsztyn- weekend w środku tygodnia ;)

by on cze.30, 2010, under Uncategorized

Tak się złożyło, że mogliśmy jechać na kilka dni w góry w środku tygodnia, aby odpocząć od pracy i dnia codziennego. Ot taki weekend zaczynający się w środę :) . Wybór padł na Czorsztyn, gdzie już ok. 2 tyg. wcześniej zarezerwowałem pokój. W sumie większych problemów w tej kwestii nie było, gdyż jakby nie patrząc było to jeszcze nie „w sezonie”. Pokój z balkonem i widokiem na jezioro oraz Tatry, łazienką, tv, (pseudo) dostępem do internetu i „łożem małżeńskim” :]. Całkiem nieźle, tylko ten pokój jak dla nas był nieco „klaustrofobiczny” :>.

Jadąc na miejsce miałem już w minimalnym stopniu określony plan gdzie się wybrać i jako pierwszy element „trasy” wybrałem górę Wdżar, której zbocze kończy się w okolicznych Kluszkowcach. Zaciekawił mnie opis, a przede wszystkim to, że góra jest „byłym” wulkanem oraz, że jest z niej świetny widok na okolice. Faktycznie warto było się tam udać. Wjazd wyciągiem trwający kilka minut i ku uciesze oczu można było obejrzeć ciekawe widoki :) .

c.d.n.

Leave a Comment :, , more...

Červený Kláštor/ Szczawnica

by on maj.27, 2010, under Uncategorized

Minęło już co prawda sporo czasu od tego wyjazdu, ale dopiero teraz zebrałem się na to, aby coś naskrobać. Swoją drogą, to nie wiem co z tego wyjdzie, bo pora dość zaawansowana- niemal jak moje zmęczenie, no ale co tam… Trzeba w końcu coś tu nowego umieścić.

Nie wiem który już raz moja skromna osoba odwiedziła te rejony, ale w dalszym ciągu są ku temu jak widać powody. Dalej mnie ciągnie w tę część Pienin i jak będzie czas i okazja pojawię się tu ponownie. Pomimo tego, iż wydawać by się mogło, że większość miejsc w Szczawnicy i okolicach odwiedziłem, to tym razem znów udało mi się uszczknąć coś nowego.

Na wstępie muszę polecić miejsce, gdzie zatrzymaliśmy się na nocleg, które znalazłem poprzez wujka google :) http://www.uwandy.vns.pl/kontakt.html
Miły kontakt, przystępna cena, dobra lokalizacja i niezłe warunki. Na pewno będę brać to miejsce pod uwagę przy ewentualnym powrocie do Szczawnicy, gdy będę szukać miejsca gdzie się zatrzymać. W pokoju w którym się ulokowaliśmy znajdował się przyjemny kominek, którego nie przetestowaliśmy co prawda, ale przyjeżdżając w zimie na pewno byłoby to przyjemną atrakcją. Duży plus za spore i w miarę wygodne łóżko oraz… wannę ;) . [sugeruję wziąć z sobą zatyczkę do wanny- tam nie znalazłem] ;P

Tym razem chodzenie po górach zeszło na plan drugi, albo nawet i odleglejszy, na rzecz choćby jazdy na rowerach. Już kiedyś miałem na to ochotę w tym miejscu, ale zawsze spacery po szlakach górskich były dla mnie ważniejsze. Może to jakiś chwilowy przesyt w kwestii chodzenia po górach, ale z przyjemnością wybrałem się na wycieczkę rowerową na Słowację do Czerwonego Klasztoru. Wypożyczalni rowerów w samej Szczawnicy jest bez liku, tam gdzie pożyczyliśmy cena 20zł za rower na cały dzień.

Sama wyprawa jest bardzo przyjemna- szlak wygodny, praktycznie niezmuszający do wysiłku, dający sporo przyjemności dla żądnych doznać wzrokowych. W samym Czerwonym Klasztorze w sumie nic ciekawego, poza samym klasztorem, który może zostać obejrzany w 10 minut :) . Dojeżdżając do tej słowackiej miejscowości w bardzo łatwy sposób można znaleźć się po polskiej stronie Dunajca. Tuż za klasztorem znajduje się kładka rowerowo- piesza, dzięki której można dotrzeć do Sromowców Niżnych skąd rozpościera się urokliwy widok Trzech Koron. Muszę przyznać, że nieco zainteresowania ten widok we mnie wzbudził, gdyż po raz pierwszy od kilkunastu lat widziałem te szczyty z tej strony, a pierwszy raz od momentu gdy stanąłem na ich szczycie.

Na koniec napisać muszę o pewnej pizzerii, która chyba zawsze będzie kojarzyć mi się z ABBĄ. Chyba za każdym razem w niej będąc słyszałem tam muzykę, która wręcz wydaje się być „jedyną słuszną” w tym miejscu :]. Co jak co, ale wolałbym tam nie wracać.

Nieco zdjęć  umieściłem na picassa:
http://picasaweb.google.com/paweldomo/20100510CervenyKlastor#

Leave a Comment :, , , , more...

Kierat 2010?

by on kwi.06, 2010, under Uncategorized

Wiosna- nie ma co ukrywać, nadciągnęła i opanowała Polskę od Morza do Tatr. W wyższych górach zapewne jeszcze śnieg jakiś czas poleży, ale co by nie mówić, to wszystko co związane z zimą jest już w odwrocie. Nieco żałuję, bo z mego wyjazdu „zimowego” w Tatry nic nie wyszło… Zostaje nadzieja, że zima tego roku znów się zjawi w te rejony ;) . Na szczęście ma to swoje plusy :].

góra

Czas się przygotować do Kieratu. W tym roku wolałbym tego wydarzenia nie opuścić, tym bardziej, że po zimie 2009/2010 czuję się fizycznie mocny i nadający się na próbę z „kieratem”. Z jednej strony zaprzestanie palenia kilka miesięcy temu, z drugiej zima, w trakcie której połaziłem bardzo dużo- najwięcej w mym w życiu o tej porze roku w PL. Za jakieś 2 tygodnie zrobię sobie „lekką” zaprawę i pojadę gdzieś w góry, tak aby pochodzić ze 2 dni cały czas, z lekką przerwą na sen. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ciekawe w które górki mnie wyciągnie :]. Mam nadzieję, że się przygotuję do Kieratu :].

http://kierat.webpark.pl/

05-05-2010 (aktualizacja)

No i z Kieratu jak i rok temu… chciałoby się rzec- standardowo lipa :P . Nie pojechałem, bo z jednej strony pojawiły się inne ważniejsze sprawy, a dwa, że i tak kilka dni wcześniej skrzywdziłem kostkę u nogi i nie mógłbym iść na taką trasę.  Za rok? :P

Leave a Comment :, , more...

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!