Tag: debian
kacpid & kacpi-notify- przeciążenie CPU i zawias systemu
by Paweł Domoradzki on mar.20, 2011, under linux, sprzęt
Od jakiegoś czasu borykałem się ze sporym problemem- zawieszającym się serwerem, na którym zainstalowany jest Debian. Dziś w końcu (mam nadzieję) odkryłem tego przyczynę. Wcześniej nie znajdowałem uzasadnienia tych wybryków systemu, bo z komputerem miałem styczność dopiero w momencie, gdy już system całkowicie nie odpowiadał, a w logach była zupełna pustka.
Okazało się, że problem dotyczył acpi i procesów kacpid i kacpi-notify, które dosłownie pożerały zasoby systemowe- wykorzystanie procesora ponad 90%. Po kilku minutach system zawieszał się i nic się nie dało zrobić. Tym razem problem był o tyle nieciekawy, że po resecie komputera od razu działo się to samo, a samych procesów „zabić” się nie udawało. Spędziłem sporo czasu na szukaniu rozwiązania problemu, ale nic sensownego w google nie znalazłem, poza utwierdzeniem się w przekonaniu, że jest to jakiś większy bug.
Niestety, jedyne co mogłem zrobić w tej sytuacji, to zmodyfikować skrypty startowe, aby acpid nie uruchamiał się przy bootowaniu oraz dorzuciłem do gruba wpis „acpi=off”. Z racji tego, że mam grub2, musiałem sprawdzić gdzie to dodać, bo gruba2 mam od niedawna i jeszcze nie poznałem go zbyt dobrze.
modyfikujemy: /etc/default/grub
dodając: GRUB_CMDLINE_LINUX=”acpi=off”
na koniec: update-grub2
Wolałbym rozwiązać ten problem w inny sposób, ale na szczęście w moim przypadku nie ma tragedii, bo acpi na tym kompie nie potrzebuję.
Debian? Nie, dziękuję.
by Pawe Domoradzki on sty.30, 2008, under linux
Mam taka kartę, jaką mam (bcm4318) w lapku i sprawia ona pewne problemy pod Linuksem.
Uruchomienie internetu poprzez moduł bcm43xx było głupim pomysłem. Internet działał przez kilka minut. W sytuacji, gdy chciałem sobie zaaplikować inne środowisko graficzne, plus doinstalować jakieś konieczne do egzystencji pakiety, okazywało się być to niemożliwe- net padał. W końcu spasowałem i rozplątałem kabel i użyłem Ethernetu
Coś nie miałem z nim szczęścia od początku. Nie mam czasu i ochoty, aby go maltretować do stanu takiego, gdy będzie działać zgodnie z mymi wymaganiami. Wolę Ubuntu, albo co robię- pozostać przy ArchLinux
Debian- do trzech razy sztuka? ;)
by Pawe Domoradzki on sty.30, 2008, under linux