Tag: arch
Arch Linux- x86-64 architecture
by Paweł Domoradzki on paź.02, 2010, under linux

arch
Po około 2 miesiącach użytkowania Arch Linux w wersji dla procesorów 64 bitowych, mogę zapytać o jedno: „czemu do cholery tak późno”?
Pierwotnie obawy moje wiązały się z kompatybilnością softu pod tę właśnie architekturę, później z biegiem czasu odwlekałem zainstalowanie tej wersji ze względu na czas, a właściwie jego brak. Argumentowałem sobie to tym, że po co mam poświęcać czas na stawianie systemu od nowa, skoro (ponoć) nie odczuję różnicy w wydajności między i686 a x86-64? Tak przynajmniej wynikało z tych opinii, z którymi się zetknąłem.
W pewnym momencie stwierdziłem jednak, że mając 4GB RAm chciałbym, aby miało ono szanse na teoretycznie pełne wykorzystanie. W wersji na i686 jest co prawda możliwość wybrania opcji obsługi większej ilości pamięci RAM przy kompilacji kernela, ale to nie to samo… Poza tym, jakoś minęły czasy gdy miałem ochotę na to, aby każdą nową wersję kernela kompilować samemu
. Hmmm, ok skłamałem- może i podłubałbym w configu, ale permanentny brak czasu uniemożliwia to skutecznie.
Dobrze jest mieć odpowiednio podzielony dysk na partycje- reinstalacja lub instalacja systemu „obok” jest bardzo łatwa, szybka i wygodna. Wystarczy w pewnym momencie ustawić punkty montowania i cały ~HOME jest już w… domu
. Instalacja przebiegła bardzo szybko. Później tylko skonfigurować Archa instalując przy tym wszystko co potrzebne.
No i tu okazuje się, że stabilność Linuksa i jego odporność na prewencyjne, albo z konieczności wykonywane „windowsowe reinstalowania” może nieść za sobą negatywne skutki
. Tak, jest to możliwe :].
Ileż rzeczy pozapominałem od ostatniego instalowania Archa… Oj dawno tego nie robiłem i musiałem momentami pomyśleć, aby sobie przypomnieć/ skojarzyć, co i jak trzeba zainstalować i jak skonfigurować, aby działało tak jak mi się podoba. Nie ukrywam, że to spory argument przeciwko Archowi, ale na Boga! Ileż ja razy muszę go instalować? Raz „postawiony” na nogi działa miesiące… lata.
Może to jakieś zboczenie, ale bardzo mi się podoba instalacja Archa, gdyż poniekąd stanowi ona wyzwanie, ale nie dlatego że wynika ona z trudności związanej z niewiedzą, ale z tego, że Arch daje olbrzymie spektrum możliwości wpływu na proces instalacji i konfiguracji i czasem okazuje się być czasochłonnym.
Teraz pozostaje ocenić x86-64
. Przyznam szczerze, że jakiejś wielkiej różnicy nie widzę. System działa niemal bez zarzutów, szybko i wydajnie. No może jest nieco lepiej niż na i686, ale to na prawdę minimalne różnice i na pewno nie są one zauważalne poprzez zwykłe korzystanie z komputera. Jedynym zauważalnym problemem jest to, że dość często wtyczka do flash w przeglądarce potrafi wyzionąć ducha, wymagając wtedy od użytkownika ponownego uruchomienia przeglądarki.
Pakietów na x86-64 w Archu jest cała masa i na pewno nie ma jakichś szczególnych braków względem repozytoriów dla i686. Podobnie jest w AUR, choć mam takie dziwne wrażenie, że dla niektórych pozycji jest większy wybór wersji niż w i686.
Na koniec dodam, że od kilku wersji kernela, korzystam z edycji jądra bfs. W tym momencie mam kernel26-bfs 2.6.35.7-350
Jak na datę wydania kernela, to paczka w AUR z łatkami wydana została bardzo szybko. W sumie system z tym kernelem mam wrażenie, że działa odrobinę szybciej. Zobaczymy jak kolejne edycje bfs.
KDE4- piekło zamarza?
by Paweł Domoradzki on kwi.10, 2009, under linux
Przez długi czas nie widziałem siebie jako użytkownika środowiska KDE4, a od ponad tygodnia jakimś cudem działam tylko na nim… Zainteresowałem się ostatnim upgrade w repozytoriach ArchLinux i uruchomiłem KDE4. Muszę przyznać, że działa o wiele stabilniej i ogólnie lepiej. Pierwszą rzeczą, którą musiałem zrobić ze względów estetycznych to zmiana wyglądu menu- wolę tę starszą formę.
Ciekaw jestem kiedy tym razem podziękuję za współpracę i wrócę do KdeMod3. Do tej pory robiłem to od razu, tym razem nie widzę ku temu przesłanek.
Muszę przyznać, że zdziwiłem się pewną kwestią, a mianowicie integracją ze środowiskiem pewnych programów. Jako przykład daję Alunn- w momencie, gdy znajduje nowe pakiety w repo informuje o tym fakcie wyświetleniem stosownej informacji na pulpicie i w trayu. Może i zbyteczna rzecz, ale działa przyjemnie, co istotniejsze świadczy o tym, że twórcy softu rezygnują z kompatybilności z kde3 (w kde3 nie działał u mnie ten program w taki sposób).
Nieuchronne chyba się zbliża- migracja do KDE4 stanie się koniecznością- patrz info od Patricka Volkerdinga (opiekuna Slackware). Środowisko Linuksa zaczyna się klarować w tej kwestii.
Jeśli tylko będzie działać minimum tak jak KDE3 to nie mam nic przeciwko temu- ot rozwój (oby).
Broadcom bcm4318- b43 i kernel 2.6.25 :)
by Pawe Domoradzki on maj.01, 2008, under linux
Robi się w tej tematyce na mym blogu swego rodzaju „moda na sukces” i odcinek… kolejny
.
Tym razem skusiłem się nowym kernelem, który w ARCHu póki co znajduje się w repozytoriach w „testing”. Już był w tej gałęzi repozytorium jakiś czas, ale jakoś nie chciało mi się testować ![]()
Postanowiłem dziś sprawdzić co nowego w kwestii b43.
Pierwsze wrażenie było dość pozytywne, gdyż moduł załadował się bezboleśnie no i co najistotniejsze dość szybko udało się uruchomić wifi. Interfejs wstał zdecydowanie szybciej, aniżeli w przypadku wcześniejszych mych prób z tym modułem. Nie było to co prawda tak szybko jak w przypadku ndiswrapper, ale da się przeżyć. W takiej sytuacji zmieniłem swój rc.conf i dodałem uruchamianie wifi poprzez moduł b43. Po restarcie uruchomiło się wifi bez problemów- od razu po starcie KDE był internet. Myślałem już, że b43 zagości u mnie na lapku, ale… sprawdziłem hibernacje. Za pierwszym razem próba zakończyła się ponownym uruchomieniem lapka, ale Xy zawisły…
Druga próba po wymuszonym przez „zwis” restarcie i Xy wstały, ale internet nie działa. Być może kwestia conf do hibernacji, ale w związku z tym, że przy ndiswrapper działa, to póki co nie bawię się w to dalej. Jak znów będę mieć trochę czasu, to poszukam i może coś w tej materii znajdę, co rozwiąże problem. Może potrzebny jest tylko jeden konkretny wpis do conf od hibernacji.
Reasumując.
Progress jest, ale chyba jeszcze to nie jest docelowo to czego wymagałbym…
Kernel 2.6.25 (potestuję sobie) rzecz jasna zostaje, ale b43 (jeszcze) nie.
kadu 0.6.0-alpha2
by Pawe Domoradzki on gru.14, 2007, under linux
Wcześniejsza wersja kadu (alpha1), to była totalna porażka. Ustawiałem status „niewidoczny” i kończyło się to wywaleniem programu… Poczekałem trochę, ukazała się wersja alpha2. Stwierdziłem że skompiluję tę wersję dla testów. Przerobiłem PKGBUILD dla ArchLinux i skompilowałem. Po dniu testowania muszę stwierdzić, że jest to wersja (póki co) stabilnie działająca. Kadu mam uruchomione od kilkunastu godzin i nic złego się nie działo. Niestety są problemy z dużą ilością modułów, które nie chcą się kompilować. Do wersji stable jeszcze pewnie wiele wody w Wiśle upłynie, zatem pewnie i na moduły przyjdzie czas.