Zakopane- zagłębie Rosjan :)
Niestety nie udało nam się pojechać w górki na Sylwestra, a że bardzo chcieliśmy doświadczyć nieco zimy w górach, to tuż po Nowym Roku wybraliśmy się do Zakopanego, a dokładniej do Kościeliska gdzie wynajęliśmy pokój.
Z prawej strony jest zdjęcie z miejsca, w którym mieliśmy pokoik- cicho i spokojnie, z ładnym widokiem na Giewont, a w pobliżu sklepik, w kŧórym można kupić świeże bułki na śniadanie, albo wracając z Zakopanego coś na „kolację” ;).
Nieco obawiałem się tego, że z Kościeliska będzie nieco za daleko, aby pieszo iść do centrum Zakopanego, ale okazało się, że nie było źle. Przyjemny, może 15 minutowy spacer, w trakcie którego mija się Szymoszkową, Hotel „Kasprowy”, targ pod Gubałówką i jesteśmy na Krupówkach. No ale, że samymi Krupówkami żyć nie można (wiem, wiem Kochanie- można, ale ja nie bardzo :>), to należało odrobinę chociaż pochodzić w plenerze. Wybraliśmy się zatem na spacer do Doliny Kościeliskiej. Pogoda piękna, na szlaku niewiele ludzi jak na to miejsce, więc szło się bardzo przyjemnie- ot miły kilkugodzinny spacerek. Przyznaję, że patrząc na te wszystkie widoki na około aż mnie ciągnęło, aby wybrać się gdzieś dalej… :)
Cudny widok nie pozostawiający wątpliwości co do tego czy warto tam iść :)
hmmm… Ano tak :)
Tytuł sugerował nieco inna treść wpisu. No tak, miało być o „Braciach ze Wschodu”. Po tym wyjeździe do Zakopanego mogę stwierdzić, że to „zagłębie Rosjan”. Gdzie się człowiek nie ruszył, to słychać było język rosyjski :). W pewnym momencie miałem wrażenie, że jest ich więcej niż Polaków i chyba tak było, jeśli bierzemy pod uwagę ludzi innych aniżeli „tubylców”. W sumie to pozostaje się cieszyć, bo na pewno sporo pieniędzy Góralom zostawiają w Zakopcu. Oby Górale z Zakopanego i okolic otrzymali spory zastrzyk zdrowego rozsądku i pomyślunku, to będzie naprawdę dobrze w tym regionie. Co mam na myśli pisząc o rozsądku? Może w końcu przestaną kłócić się z sobą i postarają się o to, aby w końcu droga do Zakopanego była NORMALNA, aby nie trzeba było stać w korku nawet poza sezonem w najlepszym wypadku już (dopier0?) w Poroninie.
Na koniec kolejna pozytywna rzecz… Świetna Restauracja Góralska- nie bez powodu wielkimi literami piszę, bo naprawdę na to zasługuje. Krupówki 1, Gazdowo Kuźnia :). Świetnie wyglądające wnętrze, które ma swój charakter, klimat i urok przyciągając kolejny raz do siebie. Przyjemny zapach paleniska od razu na wejściu, piękne drewniane wnętrze, unoszące się zapachy smacznego „jadła”, miła obsługa… Aż chciałoby się spożyć beczkę piwa przed wyjściem stamtąd, aby tylko być tam dłużej :].



