Archive

Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Červený Kláštor/ Szczawnica

Maj 27th, 2010

Minęło już co prawda sporo czasu od tego wyjazdu, ale dopiero teraz zebrałem się na to, aby coś naskrobać. Swoją drogą, to nie wiem co z tego wyjdzie, bo pora dość zaawansowana- niemal jak moje zmęczenie, no ale co tam… Trzeba w końcu coś tu nowego umieścić.

Nie wiem który już raz moja skromna osoba odwiedziła te rejony, ale w dalszym ciągu są ku temu jak widać powody. Dalej mnie ciągnie w tę część Pienin i jak będzie czas i okazja pojawię się tu ponownie. Pomimo tego, iż wydawać by się mogło, że większość miejsc w Szczawnicy i okolicach odwiedziłem, to tym razem znów udało mi się uszczknąć coś nowego.

Na wstępie muszę polecić miejsce, gdzie zatrzymaliśmy się na nocleg, które znalazłem poprzez wujka google :) http://www.uwandy.vns.pl/kontakt.html
Miły kontakt, przystępna cena, dobra lokalizacja i niezłe warunki. Na pewno będę brać to miejsce pod uwagę przy ewentualnym powrocie do Szczawnicy, gdy będę szukać miejsca gdzie się zatrzymać. W pokoju w którym się ulokowaliśmy znajdował się przyjemny kominek, którego nie przetestowaliśmy co prawda, ale przyjeżdżając w zimie na pewno byłoby to przyjemną atrakcją. Duży plus za spore i w miarę wygodne łóżko oraz… wannę ;). [sugeruję wziąć z sobą zatyczkę do wanny- tam nie znalazłem] ;P

Tym razem chodzenie po górach zeszło na plan drugi, albo nawet i odleglejszy, na rzecz choćby jazdy na rowerach. Już kiedyś miałem na to ochotę w tym miejscu, ale zawsze spacery po szlakach górskich były dla mnie ważniejsze. Może to jakiś chwilowy przesyt w kwestii chodzenia po górach, ale z przyjemnością wybrałem się na wycieczkę rowerową na Słowację do Czerwonego Klasztoru. Wypożyczalni rowerów w samej Szczawnicy jest bez liku, tam gdzie pożyczyliśmy cena 20zł za rower na cały dzień.

Sama wyprawa jest bardzo przyjemna- szlak wygodny, praktycznie niezmuszający do wysiłku, dający sporo przyjemności dla żądnych doznać wzrokowych. W samym Czerwonym Klasztorze w sumie nic ciekawego, poza samym klasztorem, który może zostać obejrzany w 10 minut :). Dojeżdżając do tej słowackiej miejscowości w bardzo łatwy sposób można znaleźć się po polskiej stronie Dunajca. Tuż za klasztorem znajduje się kładka rowerowo- piesza, dzięki której można dotrzeć do Sromowców Niżnych skąd rozpościera się urokliwy widok Trzech Koron. Muszę przyznać, że nieco zainteresowania ten widok we mnie wzbudził, gdyż po raz pierwszy od kilkunastu lat widziałem te szczyty z tej strony, a pierwszy raz od momentu gdy stanąłem na ich szczycie.

Na koniec napisać muszę o pewnej pizzerii, która chyba zawsze będzie kojarzyć mi się z ABBĄ. Chyba za każdym razem w niej będąc słyszałem tam muzykę, która wręcz wydaje się być „jedyną słuszną” w tym miejscu :]. Co jak co, ale wolałbym tam nie wracać.

Nieco zdjęć  umieściłem na picassa:
http://picasaweb.google.com/paweldomo/20100510CervenyKlastor#

Uncategorized , , , ,

Dojazd na Sonisphere Festival (Metallica 16.06.2010)- BUS Kraków–>Wawa

Maj 5th, 2010

Wraz z grupą znajomych organizujemy dojazd z Krakowa na koncert do Warszawy (16.06.2010- Lotnisko Bemowo) na Sonisphere Festival (Metallica, Megadeth, Slayer, Anthrax…).

Mamy jeszcze 4 miejsca wolne w 19-sto osobowym Busie- koszt w obie strony ok. 60zł. Wyjazd w okolicach południa, powrót zaraz po koncercie- więcej szczegółów dookreślonych zostanie tuż przed datą koncertu.

Chętne osoby- pisać :)

27-05-2010 EDIT// no i lista osób zamknięta :)

Uncategorized , , , , ,

Kierat 2010?

Kwiecień 6th, 2010

Wiosna- nie ma co ukrywać, nadciągnęła i opanowała Polskę od Morza do Tatr. W wyższych górach zapewne jeszcze śnieg jakiś czas poleży, ale co by nie mówić, to wszystko co związane z zimą jest już w odwrocie. Nieco żałuję, bo z mego wyjazdu „zimowego” w Tatry nic nie wyszło… Zostaje nadzieja, że zima tego roku znów się zjawi w te rejony ;). Na szczęście ma to swoje plusy :].

góra

Czas się przygotować do Kieratu. W tym roku wolałbym tego wydarzenia nie opuścić, tym bardziej, że po zimie 2009/2010 czuję się fizycznie mocny i nadający się na próbę z „kieratem”. Z jednej strony zaprzestanie palenia kilka miesięcy temu, z drugiej zima, w trakcie której połaziłem bardzo dużo- najwięcej w mym w życiu o tej porze roku w PL. Za jakieś 2 tygodnie zrobię sobie „lekką” zaprawę i pojadę gdzieś w góry, tak aby pochodzić ze 2 dni cały czas, z lekką przerwą na sen. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ciekawe w które górki mnie wyciągnie :]. Mam nadzieję, że się przygotuję do Kieratu :].

http://kierat.webpark.pl/

05-05-2010 (aktualizacja)

No i z Kieratu jak i rok temu… chciałoby się rzec- standardowo lipa :P. Nie pojechałem, bo z jednej strony pojawiły się inne ważniejsze sprawy, a dwa, że i tak kilka dni wcześniej skrzywdziłem kostkę u nogi i nie mógłbym iść na taką trasę.  Za rok? :P

Uncategorized , ,

Sonisphere Festival- 16 czerwca 2010

Luty 9th, 2010

Metallica, Megadeth, Slayer, Anthrax, Mastodon i Behemoth w jednym miejscu na koncercie w Polsce!!! :)

sonisphere Nie było się oczywiście nad czym zastanawiać- bilecik został zakupiony i jeśli nie   nadejdzie Apokalipsa wcześniej, to się znajdę tego dnia w Warszawie. Trzeba będzie jedynie zaopatrzyć się w kilka dni wolnego, gdyż akurat tak się składa, że akurat koncercik ma miejsce w okolicach mych urodzin, więc na pewno będzie się działo.

Wiem już, że sporo znajomych wyrusza na koncert, więc na brak towarzystwa na pewno nie będę mógł narzekać.

Wracając do samego biletu, to przez jakiś czas zastanawiałem się w jaki sposób go zakupić. Stanęło na wizycie w Empiku i skorzystaniu z Eventim. Bilet nie jest zbyt piękny, tak jak z resztą się spodziewałem po nim, ale co tam- pewnie i tak wróci w kiepskim stanie :>.

eventim sonisphere bilet

Uncategorized , , , , , ,

Kręgi kamienne Gotów- Grzybnica

Sierpień 16th, 2009

Wracając z festiwalu bluesowego Blues Express, który miał miejsce w Zakrzewie,  zatrzymaliśmy się w Grzybnicy- miejscowości znajdującej się ok 25km od Koszalina. Powodem postoju była chęć odwiedzenia położonego w pobliskim lesie rezerwatu archeologicznego- kręgów kamiennych Gotów.  Do tej pory nie miałem okazji znaleźć się w tego typu miejscu, więc długo się nad tą koncepcją nie zastanawiałem.

Pierwsze wrażenie nie było zbyt pozytywne. Stwierdziłem, że ot po prostu parę kamieni ułożonych w jakimś dziwnym celu. Zmieniłem zdanie w chwili gdy stwierdziłem, że porobię chociaż kilka zdjęć. Wyciągam aparat i stwierdzam, że mi się niestety zepsuł. Pomyślałem, że zapewne dzień wcześniej za bardzo zmókł na koncercie ;). Po chwili okazało się coś dziwnego. Mianowicie dwa inne aparaty zaczęły niedomagać. Zdjęcie wyglądało tak, jakby była mgła gęsta jak mleko.  Po jakimś czasie aparaty odżyły.
Osoba która była tam kimś w rodzaju przewodnika/ opiekuna rezerwatu, zaprowadziła nas w miejsce, gdzie ponoć po wyciągnięciu dłoni i trzymaniu ich w poziomie nad ziemią czuć mrowienie lub zmianę temperatury. Ja nie czułem nic :). W internecie na szybko znalazłem kilka stron związanych z tym miejscem:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kamienne_kregi_pod_koszalinem_32330.html

https://www.nakrecony.koszalin.pl/web/nk/kamienne-kr%E4-gi-w-grzybnicy

http://www.kamienne.org.pl/kamienne/artykuly/raport_niezalezny.htm
http://www.forum.mannaz.pl/viewtopic.php?id=11

W sumie opisy są dość ciekawe, o ile nie ocenimy piszących o tym miejscu ludzi jako „nawiedzonych” :).

Uncategorized ,