Archiwum

Archiwum kategorii: ‘Uncategorized’

Sonisphere Festival- 16 czerwca 2010

9 lutego 2010

Metallica, Megadeth, Slayer, Anthrax, Mastodon i Behemoth w jednym miejscu na koncercie w Polsce!!! :)

sonisphere Nie było się oczywiście nad czym zastanawiać- bilecik został zakupiony i jeśli nie   nadejdzie Apokalipsa wcześniej, to się znajdę tego dnia w Warszawie. Trzeba będzie jedynie zaopatrzyć się w kilka dni wolnego, gdyż akurat tak się składa, że akurat koncercik ma miejsce w okolicach mych urodzin, więc na pewno będzie się działo.

Wiem już, że sporo znajomych wyrusza na koncert, więc na brak towarzystwa na pewno nie będę mógł narzekać.

Wracając do samego biletu, to przez jakiś czas zastanawiałem się w jaki sposób go zakupić. Stanęło na wizycie w Empiku i skorzystaniu z Eventim. Bilet nie jest zbyt piękny, tak jak z resztą się spodziewałem po nim, ale co tam- pewnie i tak wróci w kiepskim stanie :>.

eventim sonisphere bilet

Uncategorized , , , , , ,

Kręgi kamienne Gotów- Grzybnica

16 sierpnia 2009

Wracając z festiwalu bluesowego Blues Express, który miał miejsce w Zakrzewie,  zatrzymaliśmy się w Grzybnicy- miejscowości znajdującej się ok 25km od Koszalina. Powodem postoju była chęć odwiedzenia położonego w pobliskim lesie rezerwatu archeologicznego- kręgów kamiennych Gotów.  Do tej pory nie miałem okazji znaleźć się w tego typu miejscu, więc długo się nad tą koncepcją nie zastanawiałem.

Pierwsze wrażenie nie było zbyt pozytywne. Stwierdziłem, że ot po prostu parę kamieni ułożonych w jakimś dziwnym celu. Zmieniłem zdanie w chwili gdy stwierdziłem, że porobię chociaż kilka zdjęć. Wyciągam aparat i stwierdzam, że mi się niestety zepsuł. Pomyślałem, że zapewne dzień wcześniej za bardzo zmókł na koncercie ;) . Po chwili okazało się coś dziwnego. Mianowicie dwa inne aparaty zaczęły niedomagać. Zdjęcie wyglądało tak, jakby była mgła gęsta jak mleko.  Po jakimś czasie aparaty odżyły.
Osoba która była tam kimś w rodzaju przewodnika/ opiekuna rezerwatu, zaprowadziła nas w miejsce, gdzie ponoć po wyciągnięciu dłoni i trzymaniu ich w poziomie nad ziemią czuć mrowienie lub zmianę temperatury. Ja nie czułem nic :) . W internecie na szybko znalazłem kilka stron związanych z tym miejscem:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kamienne_kregi_pod_koszalinem_32330.html

https://www.nakrecony.koszalin.pl/web/nk/kamienne-kr%E4-gi-w-grzybnicy

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kamienne_kregi_pod_koszalinem_32330.html

https://www.nakrecony.koszalin.pl/web/nk/kamienne-kr%E4-gi-w-grzybnicy

http://www.forum.mannaz.pl/viewtopic.php?id=11

W sumie opisy są dość ciekawe, o ile nie ocenimy piszących o tym miejscu ludzi jako “nawiedzonych” :) .

Uncategorized ,

Poręba Wielka, Sylwester 2008

3 stycznia 2009

Właściwie to teraz wróciłem z Sylwestra :) . Było rewelacyjnie: dobre towarzystwo, narty, wędrówka po szlakach górskich, kulig, super pogoda oraz smaczna i pożywna… cytrynówka. Pasuje teraz trochę oddychnąć, tymbardziej że wróciłem z zapaleniem gardła, ale żałować nie mam czego. Oby więcej takich wyjazdów sylwestrowych.

P.S.
Pierwszy raz szedłem zimą szlakiem z Koninek do Rabki Zdrój- ciekawa sprawa. Można spotkać ciekawych ludzi :)

Nieco fotek z wyjazdu wrzuciłem na picassaweb.

Uncategorized , , ,

Hello world!

28 listopada 2008

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

Tym o to przemiłym wpisem domyślnym WordPress zaczynam “działalność” pod swoją domeną :)

Uncategorized

Karol Bunsch- Opowieści piastowskie

2 września 2008

W ostatnim czasie zetknąłem się z kilkoma ciekawymi pozycjami książkowymi. Biorąc pod uwagę ilość wolnego czasu oraz samopoczucie po powrocie z pracy, dziwię się sam sobie, że aż tak szybko zdążyłem je przeczytać. Dawno nie natrafiłem na takie książki, które w tak specyficzny i skuteczny sposób byłyby w stanie pochłonąć mnie bez reszty.

Zakończyłem czytanie jakiejś kolejnej książki i jakoś smutno się zrobiło, gdyż znów trzeba było szukać czegoś nowego. Zrobiłem mały remanent tego co posiadam w swych skromnych zbiorach, w trakcie którego zaciekawiłem się Bunschem. Dziwne to o tyle było, że kilka jego książek posiadam odkąd pamiętam, ale jakoś do tej pory nie przeczytałem żadnej z nich. Wziąłem do czytania “Wawelskie wzgórze”. Początek może nie zapowiadał zbyt ciekawej lektury, ale z założenia jak już coś zacznę, to trzeba skończyć. I chwała za to! Okazało się, że dość szybko powieść porwała mnie i urzekła swym klimatem. Szybko “skonsumowałem” ze smakiem “Wywołańców” i “Przełom”. Potem trzeba było już się udać do biblioteki, gdyż pozostałych pozycji nie posiadałem. Pożyczyłem pierwszą z powieści cyklu “Opowieści piastowskich”- Dzikowy skarb. Tym razem było jeszcze lepiej.

Przed przeczytaniem zasięgnąłem informacji na temat twórczości K. Bunscha. Po wstępnej analizie jego dzieł, okazało się, że tematyka, którą się zajął była na wskroś inna, aniżeli to z czym się do tej pory zetknąłem. W skrócie rzecz ujmując, Bunsch poświęcił się pisaniu powieści historycznych, które swą tematyką obejmowały początki państwowości polskiej. Wydawało mi się, że nie zainteresuję się tym, choć historię i wszystko co z nią związane lubię i staram się swą wiedzę w tej materii pogłębiać. Mile się zaskoczyłem.

Świetnie napisana powieść. Sporo autentycznych postaci i zdarzeń, które w bardzo wykwintny sposób zostały wplecione w fikcyjne opowieści i bohaterów, które jako całokształt okazały się wyśmienicie skonstruowane, pokazując bardzo jednoznacznie realia panujące w tamtych czasach. Bohaterowie opisywani/ stworzeni przez Karola Bunscha są bardzo specyficzni. Większość z postaci jest pod względem charakteru i oceny bardzo jednoznaczna, wręcz prosta. Ta prostota ma w sobie jednak coś bardzo przyjemnego, co ujmuje i umożliwia bardzo przyjemne czytanie. Żałuję że dopiero teraz natknąłem się na książki Bunscha, choć na półce (o zgrozo) leżały ćwierć wieku.

Żałuję jeszcze jednego. Szkoda, że takie i temu podobne pozycje książkowe nie są polecane w szkołach na lekcjach. Nie mówię nawet o fakcie stania sie lekturą szkolną, ale dziwi mnie to, że przez tyle lat nie usłyszałem od nikogo nic na temat tych tytułów. Smutne, gdyż podejrzewam, że sporo z młodych ludzi w szkołach, dzięki temu mogłoby znaleźć coś ciekawego dla siebie, nawet jeśli nie lubią historii.

Ile wiemy na temat chrztu Polski? hmm… Ze 2-3 daty, kilka nazwisk i pustych suchych faktów.

Czas na “Ojciec i syn” :)

Uncategorized , , ,

Znikający Fiat Uno…

27 sierpnia 2008

Kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że Fiat Uno ulega biodegradacji… Coś w tym jest :)

Sam jestem posiadaczem Uniaka, ale aż tak źle nie jest. Z tego co widziałem, to ten ktoś tym jeździ, albo inaczej… jakoś się nim przemieszcza, bo ostatnio jak szedłem to już w tym miejscu nie stał.

Dwa inne zdjęcia tutaj.

Uncategorized

Broadcom bcm4318- b43 i kernel 2.6.25-rc8

7 kwietnia 2008

Korzystając z wolnego czasu stwierdziłem, że skompiluję kernel 2.6.25-rc8. W changelog widziałem, że bylo kilka zmian wzgledem obsługi mojej karty wifi (bcm4318) i obsługującego ją modułu b43.

Kompilacja przebiegła bez problemu, zatem czas sprawdzić to “cudo”.
Okazuje się, że dmesg informuje mnie, iż mam starą wersję firmware, podając jednocześnie że najnowsza wersja to 4 ;) . Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, iż właśnie takową posiadałem, tzn 4.80.53.0. Dla pewności sprawdziłem na stronie linuxwireless, jak to wygląda.  Stwierdziłem, że w takiej sytuacji sprawdzę jeszcze wersję 4.150.10.5 firmware., choć ta którą mam winna być w porządku. Tym razem wszystko ok- tzn. dmesg nie informuje mnie na temat złej wersji firmware.

Po załadowaniu modułu połączyłem się iwconfig ze swoją siecią- pokazuje poprawny essid i key WEP jednakże bez wskazań jakości połączenia. No nic, może tak ma być…
dcpcd wlan0- po bardzo długim czasie okazuje się, że nie pobiera danych z dhcpd.

Kolejnym razem zrobiłem trochę inaczej, gdyż po załadowaniu modułu b43 postawiłem ręcznie interfejs (ifconfig wlan0 up), następnie iwconfig (+ opcje) i w tym momencie dopiero dhcpcd wlan0 i… tym razem działa ok.
Trochę dziwnie to wygląda ;) . Nie wiem czego to wina, być może tego że mimo wszystko sprawdzam na kernelu w wersji rc.

No to znów come back do ndiswrappera :)

Po jakimś czasie jednak uruchomiłem znów 2.6.24, gdyż były problemy z suspend- zdarzyło się że nie udało się “wrócić” ;)

Uncategorized , ,

Battlestar Galactica- sezon 4 :)

6 kwietnia 2008

Udało mi się oglądnąć pierwszy odcinek nowego sezonu i co to dużo pisać? Jeśli wcześniejsze odcinki podobały Ci się, to na pewno i ciąg dalszy. Jak dla mnie super serial, który można oglądać z pełnym zaciekawieniem. Rzecz jasna, jeśli do kogoś nie przemawia takowy gatunek, to ciężko aby się zachwycił, ale kto wie? Ja swego czasu, też nie przepadałem za tego typu serialami/filmami.

P.S. Ciekawe zakończenie zrobili w tym odcinku ;) . Aż się chce od razu oglądnąć kolejny. W ScIFi DOPIERO 11 kwietnia :>.
Trzeba poczekać.

P.S. 2 Oglądałem ten odcinek bez napisów, gdyż ich jeszcze nie było. Teraz widzę, że już się zaczynają pojawiać np. tutaj. Może komuś się to przyda ;) .

Uncategorized , ,

Butelki zwrotne (Vratne lahve)

23 stycznia 2008

Poszedłem do kina na ten film. Już wcześniej oglądnąłbym go, ale nie widziałem polskich napisów w internecie ;) .

Głównego bohatera z tego filmu już kiedyś widziałem- film Kolya.
“Czeski film”- kiedyś powstał taki związek frazeologiczny, który w odczuciu raczej był negatywny. Od jakiegoś czasu mam z goła inne odczucia. W ostatnich dwóch latach udało mi się oglądnąć kilka czeskich filmów, m.in.: “Ciemnoniebieski świat” i Kolye”. Muszę przyznać, że w Czechach potrafią stworzyć na prawdę ciekawe i ambitne filmy.

Butelki zwrotne.

Nie mam zamiaru rozpisywać się nad tym, czego dotyczył film. Recenzji i opisów jest już bardzo dużo. Nie chcę i nie potrafię wetknąć go w jakiś konkretny gatunek filmowy- to nigdy nie było według mnie adekwatne do tego, co indywidualnie można odczuć.

Mam już dość amerykańskich komedii, które są w dużym stopniu głupawe, mniej lub bardziej. Czasem są one dobre, do tego aby spokojnie, nienadwyrężając swojego umysłu “coś” oglądnąć, gdy jest się zmęczonym i wszystko ma się w d* ;) . Ile można? Od jakiegoś czasu, oglądając filmy, wolę po stokroć bardziej oglądnąć jakiś niszowy film, szwedzki, hiszpański… czeski :) niż “letką komedyję made in usa”.

“Butelki zwrotne”, jest to film, który stanowi alternatywę wobec innych filmów prezentowanych obecnie w kinach. Nie jest to zapewne film dla każdego. Nie każdy wyczuje w nim to “coś”. Może pewne kwestie przeceniam, ale wydaje mi się, że oglądając “Butelki zwrotne” można znaleźć sporo uniwersalnych rzeczy, które choćby przez chwilę mogą zastanowić. Tak czy inaczej- jakieś alternatywne kino :) .

Uncategorized

b43, kernel linux-2.6.24-rc8

23 stycznia 2008

Od jakiegoś czasu, w źródłach kernela jest moduł b43, który ma zastąpić (?) bcm43xx. Przyznaję, że nie wczytuję się jakoś nałogowo we wszelakiego rodzaju informacje, które dotyczą obsługi mojej karty (bcm4318), więc mogę być w błędzie. W pewnym momencie natknąłem się na linuxwireless.org, gdzie okazało się, iż (jeśli dobrze pamiętam) w którejś wersji 2.6.23 pojawił się nowy moduł- tytułowy b43. Nie omieszkałem przetestować, korzystając z opisu na linuxwireless. Skopiowałem w /lib/firmware odpowiedni firmware do karty i uruchamiałem. Działać, działało, ale bez większych różnic względem bcm43xx. Problem z połączeniem z konkretnym essid-em, nie zawsze udawało się pobrać dane z dhcpd. Przetestowałem kilka wersji kernela, w których patrząc na Changelog widziałem jakieś zmiany odnośnie mojej karty. Niestety, zawsze kończyło się na tym samym- powrót do ndiswrappera. Ostatnio stwierdziłem, że z nudów skompiluję 2.6.24.-rc8. Okazało się, że owszem- działa, ale niestety nie tak jak działać winno. Znów podobne problemy- nie chce się połączyć z siecią, a jak się połączy, to nie za każdym razem jest w stanie skorzystać z dhcp. Czasem o dziwo działało “od kopa” :) . Do tego jeszcze doszedł pewien symptom, a mianowicie problem z wyładowaniem modułu b43. Polecenie rmmod br43 kończyło się dość długim zwisem konsoli. Wyładowywał ;) dość długo. Przy wyłączaniu systemu niestety efekt był taki, że moja cierpliwość się kruszyła i stosowałem przycisk power. Generalnie shit. I znów to samo- witaj ndiswrapper :) .
Stosowałem opisy z linuxwireless, gdzie co istotne, było opisane, iż jest konieczne skorzystanie z różnych firmware w przypadku różnych modułów/kerneli. Robiłem “po bożemu” i efekt podobny- sporo problemów.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to ciągle “rc”, chociaż ktoś ten moduł już umieścił w 2.6.23.x (i wtedy też było kiepsko), ale nie ukrywam, że obecna sytuacja jest daleka od normalności.

Może kiedyś doczekam czasów, gdy bcm4318 będzie działało na “prawdziwym” module z kernela, który nie będzie wymagać żadnego firmware. Pewnie już wtedy nie będę mieć swojego lapka ;) .

P.S Może to i lepiej, że w kernelu od ArchLinux nie ma domyślnie skompilowanego b43- zawsze to mnij nerwów dla chcących potestować :) .

Uncategorized , , , ,