Muzeum Powstania Warszawskiego – moje subiektywne wrażenia
by Paweł Domoradzki on gru.12, 2011, under wyjazd
Na weekend pojechałem do Warszawy, co prawda w celu z goła innym niż jakiekolwiek zwiedzanie, bo przede wszystkim z zamiarem zobaczenia się z Piękną, no ale zważywszy na to, że nie lubię/lubimy siedzieć w jednym miejscu, nieco jednak pozwiedzaliśmy
. W tym miejscu muszę wyrazić swój podziw dla Pauliny za to, że dała radę przejść ze mną taki kawał, co było niewątpliwie sporym wyczynem
. //Ja na pewno mocno bym narzekał na Jej miejscu
Tyle tytułem wstępu.
Muzeum Powstania Warszawskiego – bardzo dobry dojazd, łatwo trafić nawet jeśli nie jest się „tubylcem”, bilety relatywnie tanie, bo w cenie 14zł (normalny) + 2zł za obejrzenie filmu w 3d z lotu ptaka nad zniszczoną Warszawą.
Niestety nie sprawdziłem czasu wchodząc i wychodząc, więc de facto nie wiem ile byliśmy wewnątrz muzeum, jestem jednak pewien, że skrupulatnie zwiedzający osobnik mógłby w środku spędzić bez większego problemu przynajmniej pół dnia.
Za moich dziecięcych lat nie było czegoś takiego jak ADHD – dziś tak pewnie by mnie „zdiagnozowano” gdybym był dzieckiem. Łatwo się nudzę, nie lubię przesiadywać w jednym miejscu zbyt długo, ciężko skupić mi swą uwagę na jednej tylko rzeczy przez długi czas…
Powyższe musiałem napisać, bo według mnie sporo może wnieść do zrozumienia całokształtu mej oceny.
Na wejściu – słuchanie swego rodzaju wywiadu z Powstańcami poprzez aparaty telefoniczne, które zostały połączone z nagraniami. No cóż, nie ukrywam, że ciężko jest przesłuchać wszystkie wypowiedzi, bo oględnie rzecz opisując trwałoby to naprawdę długo, a to dopiero początek. Inna sprawa, że w przypadku większej ilości zwiedzających sądzę, że byłoby ciężko dostać się do telefonu. I tu poczułem się źle, źle dwojako, bo to dopiero początek. Nie lubię w muzeach coś omijać, rezygnować ze względu na czas. Może to wina tylko i wyłącznie mojej osoby i tego, że się spieszyłem, ale jednak uważam, że sporo z zawartych eksponatów oraz różnego rodzaju treści było za bardzo czasochłonne w zapoznaniu się z nimi. Podejrzewam, że ktoś mieszkający w Warszawie i chcący się wybrać do tego muzeum nie ma problemu w tym, aby poświęcić cały dzień na zwiedzanie – dla mnie jednak był to problem i pewnie dla wielu innych też.
Jakoś muszę podsumować to co powyżej napisałem, tym bardziej, że jednoznacznie można to odebrać za negatywną opinię. Zrobię, to może bardzo kolokwialnie… Po co np. na wystawie (~)tysiąc listów Powstańców? Dla mnie ocena była jedna – po to, aby zapełnić jedną z sal. Takich miejsc było więcej. Zarzut – jednak mimo wszystko zbyt mała różnorodność wystaw.
Minus logistyczny – kiepsko z toaletami (mało i małe), chociaż po dzisiejszej wizycie w Muzeum Wojska Polskiego muszę stwierdzić, że i tak jest świetnie
.
Teraz pozytywne aspekty.
Jak już pisałem – przede wszystkim trzeba tu się jakoś dostać, a że nie stanowi to najmniejszego problemu, oceniam na 5.
Naprawdę chylę czoła dla twórców tego Muzeum, bo stworzyli niesamowite miejsce, które mam nadzieję będzie wpływać na pamięć młodych ludzi o tym jaka jest historia Warszawy i naszego kraju. Na początku ponarzekałem, ale to była ocena przede wszystkim wielce subiektywna, a co też istotne, wyznaczana przez mój osobisty ideał muzeum, do którego porównałem Muzeum Powstania Warszawskiego.
Twórcy muzeum wnieśli sporo wysiłku w jego powstanie, a przy tym wykazali się też i znajomością wyczucia tego co jest obecnie „na czasie” i nowoczesne dla młodych. Sporo treści multimedialnych, majstersztyk co do Liberatora, ważnym elementem jest film 3d dotyczący zniszczeń Warszawy po Powstaniu, sporo bezcennych eksponatów. Dziękuję tym, którzy stworzyli takie miejsce.
Nasunęły mi się jeszcze pewne kwestie odnośnie tego co bym zmienił, gdybym mógł.
Film 3D odnośnie zniszczeń Warszawy, które były efektem Powstania zaprezentowałbym każdemu (czyli wliczone w koszt biletu), na samym początku. Uważam, ze późniejsze rozpatrywanie wystaw byłoby o wiele bardziej refleksyjne i przez to wrażenia o wiele pełniejsze. Idealne było również pokazanie Warszawy sprzed wojny – kontrast w tej sytuacji dawałby sporo do myślenia.
Właśnie… Myślenie. W kontekście powyższego uważam że pożądane byłoby zwrócenie uwagi na to, że opinie na temat słuszności wybuchu Powstania są różne. Kilka wywiadów, jakiś film z wypowiedziami ludzi? Jakaś nagrana dyskusja historyków na ten temat?
Na koniec – jak już skończycie zwiedzanie w budynku, przejdźcie się wokół, przy murach muzeum, a znajdziecie tam sporo malowideł związanych z okupacją i Powstaniem Warszawskim.
Zacząłem o zarzutów… Napiszę tak – gdy będę mieć sporo czasu, to pojadę tam znów i nie ominę żadnego elementu wystawy
. Wtedy będę w pełni zadowolony.
P.S. zdjęcia ciut później