Blog domo

Archive for Sierpień, 2010

Babia Góra. Markowe Szczawiny

by on sie.17, 2010, under Uncategorized

Na zakończenie swego urlopu postanowiłem choć odrobinę zakosztować chodzenia po górach :)

domo na Babie(j) ;)
Babia G.

Z racji tego, iż zamierzałem wybyć na jeden tylko dzień, musiałem chwilę się zastanowić nad tym, co będzie sensownym miejscem na tak krótki wypad. Padło na Babią Górę z trasą wejścia od Zawoi Markowej.

Zaczęło się dość przyjemnie- zaskoczył mnie brak korków na „Zakopiance” na wylocie z KRK.. Okazało się, że w końcu dokończono ten odcinek drogi i dzięki temu można było jechać „po ludzku”. Oby tylko znów, jak to w ostatnich latach bywało, nie rozpoczęli „wykopków” kawałek dalej…

Do Zembrzyc jechało się bez problemów- drogi zadziwiająco puste, więc można było jechać nieco „mniej przepisowo” :) . Gorzej w samych Zembrzycach- niby jakiś objazd i niestety nieco się zagapiłem i pojechałem odrobinę trasy za daleko- w stronę Wadowic. Nie ma jednak tego złego, co by… i dzięki temu udało mi się zobaczyć na jakim etapie jest budowa zbiornika retencyjnego  Świnna- Poręba na Skawie :) . Na jakim? heh, kiepsko to na chwilę obecną wygląda.

Wróciwszy po chwili na poprawną trasę wkrótce ukazała się Sucha Beskidzka, a nieco później Maków Podhalański, który zaszokował mnie dość znacznie, gdyż co jak co, ale  w takiej wielkości mieście nie spodziewałbym się korków; a jednak… Potem już Zawoja i rondo. Tak…Rondo. Budowla, która nieco mnie srogo zaskoczyła i spowodowała, że przejechałem skręt na Markowe i niemal dojechałem do Zubrzycy. Ehhh… Zero oznakowania, rondo dla zmylenia :) . Okazało się, po tym jak zapytałem miejscowych, że „na rondzie w prawo” i tam znajduje się Zawoja Markowa :) .

Samochód zaparkowany przed wejściem do BPN, gdzie oprócz parkingu trzeba było uiścić opłatę za samo wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego.
Trasa delikatna… Do Schroniska na Markowych Szczawinach szło się ok 1h, no i po tej godzinie pozytywne zdziwienie- na prawdę ładnie wygląda nowe schronisko :) .
Potem już zgodnie z moją tradycją- Perć Akademicka- Babia Góra i Come back ;) .

Szło się przyjemnie- niezła pogoda wystarczyła… Siostra dopełniła całokształtu i było pięknie :)

Nieco się chwaląc :D … NIeco zdjęć z trasy jest tutaj.

Leave a Comment :, , , more...

Kostrzyn nad Odrą- Przystanek Woodstock 2010

by on sie.16, 2010, under muzyka

„A byli, byli…  i na Łódstoki byli” ;)

woodstock
2010 Woodstock

Raz w roku chyba dobrze jest wybrać się gdzieś, gdzie można odciąć się całkowicie od codziennej rzeczywistości i chwilę od niej „odpocząć”… Na Woodstocku jest to możliwe ;) .

Sporo minusów, sporo mankamentów związanych z „biwakowaniem” w tymże miejscu, ale klimat miejsca oraz ludzi momentami potrafi urzec i spowodować że chce się tam wrócić. Może i w przyszłym roku wrócę? Może… Przyznać muszę, przede wszystkim przed samym sobą, że chyba się starzeję :>. Kto wie czy w przyszłym roku, jeśli bym jechał, to nie skorzystałbym z oferty „TOI CAMP”.  Zobaczymy za rok :) .

Muzycznie, niestety tegoroczny Woodstock jak dla mnie był o wiele gorszy niż we wcześniejszych latach. Na palcach jednej dłoni mógłbym policzyć to co mi się na prawdę podobało :| . Oby było lepiej za rok.

Odrobina zdjęć tutaj.

Leave a Comment :, more...

Jak nad polskie morze, to do… Mielenka :)

by on sie.16, 2010, under Uncategorized

Oj… Już tyle czasu minęło. :)

mielenko plaża

mielenko plaża

Drugi raz  z rzędu spędziłem chwilę urlopu nad polskim morzem, wybierając za miejsce docelowe Mielenko.
Ze względu na to, iż moim punktem wypadowym był Koszalin, wydawać by się mogło, że oczywistym będzie to, iż wybiorę się do Mielna, gdyż do niego jest najbliżej. Stało się jednak nieco inaczej. Znając Mielno oraz jego okolice, na podstawie doświadczeń z ostatnich kilku lat, wiedziałem że w Mielnie będzie bardzo tłoczno, a sama plaża roić się będzie od plażowiczów, więc szukałem jakiejś spokojniejszej alternatywy. W niedalekiej odległości znajduje się co prawda całkiem przyjemne miejsce- Unieście, ale niestety jest się tam nieco gorzej dostać, aniżeli do Mielna (do Unieścia dojazd  albo BUSem albo na własną rękę). Stanęło na Mielnie, do którego dostaliśmy się kolejką, która w ciągu ok. 20min przejeżdża trasę z Koszalina.
Okazało się, że wiele się nie zmieniło- Mielno całkowicie zapchane, na plaży wielki ścisk. Na szczęście nie zmieniło się również to, że na plaży same „leniwce” :) .  Wystarczyło zejść na plażę w Mielnie i przejść się ok. 15 min na zachód i znajdowało się rewelacyjne miejsce do spędzenia czasu na plaży.

Pusto, spokojnie, w całokształcie oceny rewelacyjnie :) . Kilka fotek z tego miejsca tutaj.

Leave a Comment :, , , , more...

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!