jaaaasne
hehe .
Kiedyś takowych ‘świąt’ nie było, później gdy weszły na polskie poletko- „nie obchodziłem’.
Akurat w tej kwestii mam od dawna ugruntowane podejście- nie biorę udziału w tej komercyjnej głupawie.
Nie było ich jeszcze (powiedzmy) 10 lat temu w Polsce. A jak były, to ich charakter był z goła inny aniżeli obecnie. Wtedy było to raczej na zasadzie zwykłej zabawy w szkole itp. Obecnie „walentynki” są wszędzie…
A co w tym dziwnego? Prawdziwa miłość zdarza się rzadko, i tyle. Najczęściej ludzie łączą się z powodu
seksu,
wspólnych interesów,
tego wszystkiego razem,
albo
z konieczności,
z „braku laku, dobre i to”,
z powodu chęci posiadania dziecka,
i z wielu innych przyczyn
Ale rzadko kiedy z miłości…
Zastanawiam się w takiej sytuacji, nad tym co miałaś na myśli pisząc: „w dzisiejszym świecie”.
Wydaje mi się, że Twe tłumaczenie powodów bycia razem, równie dobrze można odnieść do „dawnych czasów” .
W zasadzie Twoja „definicja” mogłaby tyczyć się (spokojnie) wielu wieków wstecz. Większość powodów do „łączenia się” pokrywa się z tym co sama napisałaś…
hehe . Odczuwam rozmowę niemal jak prowadzoną z feministką….
Mogłaby wyniknąć co do tej kwestii dłuższa rozmowa.
Ja ze swej strony napiszę, „odbijając piłeczkę” i dając pewne rzeczy do zrozumienia.
„Geny męskie ulegają degeneracji…”
Podejrzewam, iż nie chodzi o kwestię genetyki, a raczej o sposób bycia, charakter itp..
Czy nie uważasz, iż porównywanie ludzi obecnie żyjących, do tych z czasów średniowiecza jest bez sensu?
W tej kwestii chodziło Ci raczej o mężczyzn (ogólnie) .
Obecnie mężczyźni są zdeterminowani w dużym stopniu przez specyficzne żądania kobiet. Kiedyś kobiety walczyły o „równouprawnienie” itd. Dziś okazuje się, że gros z kobiet, oczywiście chce równouprawnienia, „ale”… W pewnych sytuacjach lepiej z tych postulatów zrezygnować, bo faktycznie okaże się, że trzeba robić pewne rzeczy tak samo jak płeć przeciwna.Okazuje się, że chce się zrównania, ale do pewnego pułapu.
Nie jestem feministką, bo nie mam do tego żadnych powodów…
A swoją drogą niedawno skazano kobietę, w Norwegii chyba, za gwałt na facecie-hetero. I do tego doprowadziła walka o „równouprawnienie”
Kobiety w dawnych wiekach były raczej łagodniejsze niż współczesne kobiety, a faceci za to „agresywniejsi”. Teraz to się odwróciło.
Ciekawa historia.
Przepraszam bardzo jeśli to zabrzmi dziwacznie (kojarzy mi się to z pewnym wystąpieniem leppera), ale ciężko mi wyobrazić sobie faceta, który jest gwałcony przez kobietę….
Swoją drogą, jeśli jest środowisko skłonne do tego, aby było równouprawnienie, to i takie sytuacje winne być rozpatrywane.
Facet spał po alkoholu, a kobieta, która była tam zaproszona z innym facetem na imprezę, zaczęła w czasie snu go, przepraszam, „gwałcić”… I zdaje się odbył się cały akt seksualny Facet potem ją oskarżył.
Sam pewnie kupowałeś kiedyś podobne serca z czekoladkami dla dziewczyny…
jaaaasne
.
hehe
Kiedyś takowych ‘świąt’ nie było, później gdy weszły na polskie poletko- „nie obchodziłem’.
Akurat w tej kwestii mam od dawna ugruntowane podejście- nie biorę udziału w tej komercyjnej głupawie.
No, przecież te święta są od kilkunastu lat, a Ty masz 24 lata
. Więc kiedy ich nie było w Twoim dorosłym życiu?
Nie było ich jeszcze (powiedzmy) 10 lat temu w Polsce. A jak były, to ich charakter był z goła inny aniżeli obecnie. Wtedy było to raczej na zasadzie zwykłej zabawy w szkole itp. Obecnie „walentynki” są wszędzie…
Od paru lat są powszechną imprezą handlową, a kiedyś były tylko nowością
Jedyny plus tegoż „święta”, to fakt jakiegoś tam zwiększonego handlu, z którego ktoś skorzysta. Ot „kochający”, zapełnią sakwę pewnym ludziom
.
Podejrzewam, że nawet bardzo dobrze zarabia się na Walentynkach… Dlatego wymyślili „urok” tego święta
Patrząc naokoło, sądzę że wpływy z tej „imprezy” są spore. Ot miłość wszędzie
hehee
Miłość to w dzisiejszym świecie „cholernie rzadkie zjawisko”
hmmm…. Jakoś dziwnie odbieram Twoją wypowiedź. Rozwiń proszę, abym nie miał wątpliwości do czego zmierzasz.
A co w tym dziwnego? Prawdziwa miłość zdarza się rzadko, i tyle. Najczęściej ludzie łączą się z powodu
seksu,
wspólnych interesów,
tego wszystkiego razem,
albo
z konieczności,
z „braku laku, dobre i to”,
z powodu chęci posiadania dziecka,
i z wielu innych przyczyn
Ale rzadko kiedy z miłości…
Zastanawiam się w takiej sytuacji, nad tym co miałaś na myśli pisząc: „w dzisiejszym świecie”.
Wydaje mi się, że Twe tłumaczenie powodów bycia razem, równie dobrze można odnieść do „dawnych czasów”
.
W zasadzie Twoja „definicja” mogłaby tyczyć się (spokojnie) wielu wieków wstecz. Większość powodów do „łączenia się” pokrywa się z tym co sama napisałaś…
No tak, zupełnie niepotrzebnie dodałam to „w dzisiejszych czasach”…
Ale w dawnych czasach byli szlachetni rycerze, a dziś… Brak słów. Geny męskie ulegają degeneracji…
Dziś baby polują na facetów
hehe
. Odczuwam rozmowę niemal jak prowadzoną z feministką….
.
Mogłaby wyniknąć co do tej kwestii dłuższa rozmowa.
Ja ze swej strony napiszę, „odbijając piłeczkę” i dając pewne rzeczy do zrozumienia.
„Geny męskie ulegają degeneracji…”
Podejrzewam, iż nie chodzi o kwestię genetyki, a raczej o sposób bycia, charakter itp..
Czy nie uważasz, iż porównywanie ludzi obecnie żyjących, do tych z czasów średniowiecza jest bez sensu?
W tej kwestii chodziło Ci raczej o mężczyzn (ogólnie)
Obecnie mężczyźni są zdeterminowani w dużym stopniu przez specyficzne żądania kobiet. Kiedyś kobiety walczyły o „równouprawnienie” itd. Dziś okazuje się, że gros z kobiet, oczywiście chce równouprawnienia, „ale”… W pewnych sytuacjach lepiej z tych postulatów zrezygnować, bo faktycznie okaże się, że trzeba robić pewne rzeczy tak samo jak płeć przeciwna.Okazuje się, że chce się zrównania, ale do pewnego pułapu.
Nie jestem feministką, bo nie mam do tego żadnych powodów…
A swoją drogą niedawno skazano kobietę, w Norwegii chyba, za gwałt na facecie-hetero. I do tego doprowadziła walka o „równouprawnienie”
Kobiety w dawnych wiekach były raczej łagodniejsze niż współczesne kobiety, a faceci za to „agresywniejsi”. Teraz to się odwróciło.
Ciekawa historia.
Przepraszam bardzo jeśli to zabrzmi dziwacznie (kojarzy mi się to z pewnym wystąpieniem leppera), ale ciężko mi wyobrazić sobie faceta, który jest gwałcony przez kobietę….
Swoją drogą, jeśli jest środowisko skłonne do tego, aby było równouprawnienie, to i takie sytuacje winne być rozpatrywane.
Facet spał po alkoholu, a kobieta, która była tam zaproszona z innym facetem na imprezę, zaczęła w czasie snu go, przepraszam, „gwałcić”… I zdaje się odbył się cały akt seksualny
Facet potem ją oskarżył.
hmm :>
Na mnie już najwyższa pora.
Ok, póki co… Dobranoc
Dobranoc