Główna > nuda, shit > Poduszka serduszko

Poduszka serduszko

Dziś to nawet google „ogupło;) .
Niektórym współczuję, bo chyba faktycznie mają w dniu dzisiejszym problem. :D .

P.S. Cholera… Gdzie te nóżki? :D .

nuda, shit


  1. 14 lutego 2008 o godz. 22:26 | #1

    Sam pewnie kupowałeś kiedyś podobne serca z czekoladkami dla dziewczyny…

  2. Paweł Domoradzki
    14 lutego 2008 o godz. 22:32 | #2

    jaaaasne ;)
    hehe :D .
    Kiedyś takowych ‘świąt’ nie było, później gdy weszły na polskie poletko- „nie obchodziłem’.
    Akurat w tej kwestii mam od dawna ugruntowane podejście- nie biorę udziału w tej komercyjnej głupawie.

  3. 14 lutego 2008 o godz. 22:38 | #3

    No, przecież te święta są od kilkunastu lat, a Ty masz 24 lata :) . Więc kiedy ich nie było w Twoim dorosłym życiu?

  4. Paweł Domoradzki
    14 lutego 2008 o godz. 23:07 | #4

    Nie było ich jeszcze (powiedzmy) 10 lat temu w Polsce. A jak były, to ich charakter był z goła inny aniżeli obecnie. Wtedy było to raczej na zasadzie zwykłej zabawy w szkole itp. Obecnie „walentynki” są wszędzie…

  5. 14 lutego 2008 o godz. 23:12 | #5

    Od paru lat są powszechną imprezą handlową, a kiedyś były tylko nowością :(

  6. Paweł Domoradzki
    14 lutego 2008 o godz. 23:20 | #6

    Jedyny plus tegoż „święta”, to fakt jakiegoś tam zwiększonego handlu, z którego ktoś skorzysta. Ot „kochający”, zapełnią sakwę pewnym ludziom :) .

  7. 14 lutego 2008 o godz. 23:24 | #7

    Podejrzewam, że nawet bardzo dobrze zarabia się na Walentynkach… Dlatego wymyślili „urok” tego święta :(

  8. Paweł Domoradzki
    14 lutego 2008 o godz. 23:45 | #8

    Patrząc naokoło, sądzę że wpływy z tej „imprezy” są spore. Ot miłość wszędzie :D hehee

  9. 15 lutego 2008 o godz. 00:00 | #9

    Miłość to w dzisiejszym świecie „cholernie rzadkie zjawisko” :(

  10. Paweł Domoradzki
    15 lutego 2008 o godz. 00:05 | #10

    hmmm…. Jakoś dziwnie odbieram Twoją wypowiedź. Rozwiń proszę, abym nie miał wątpliwości do czego zmierzasz.

  11. 15 lutego 2008 o godz. 00:10 | #11

    A co w tym dziwnego? Prawdziwa miłość zdarza się rzadko, i tyle. Najczęściej ludzie łączą się z powodu
    seksu,
    wspólnych interesów,
    tego wszystkiego razem,
    albo
    z konieczności,
    z „braku laku, dobre i to”,
    z powodu chęci posiadania dziecka,
    i z wielu innych przyczyn
    Ale rzadko kiedy z miłości…

  12. Paweł Domoradzki
    15 lutego 2008 o godz. 00:18 | #12

    Zastanawiam się w takiej sytuacji, nad tym co miałaś na myśli pisząc: „w dzisiejszym świecie”.

    Wydaje mi się, że Twe tłumaczenie powodów bycia razem, równie dobrze można odnieść do „dawnych czasów” ;) .
    W zasadzie Twoja „definicja” mogłaby tyczyć się (spokojnie) wielu wieków wstecz. Większość powodów do „łączenia się” pokrywa się z tym co sama napisałaś…

  13. 15 lutego 2008 o godz. 00:20 | #13

    No tak, zupełnie niepotrzebnie dodałam to „w dzisiejszych czasach”…

  14. 15 lutego 2008 o godz. 00:22 | #14

    Ale w dawnych czasach byli szlachetni rycerze, a dziś… Brak słów. Geny męskie ulegają degeneracji…

  15. 15 lutego 2008 o godz. 00:26 | #15

    Dziś baby polują na facetów :D

  16. Paweł Domoradzki
    15 lutego 2008 o godz. 00:35 | #16

    hehe :D . Odczuwam rozmowę niemal jak prowadzoną z feministką….
    Mogłaby wyniknąć co do tej kwestii dłuższa rozmowa.
    Ja ze swej strony napiszę, „odbijając piłeczkę” i dając pewne rzeczy do zrozumienia.
    „Geny męskie ulegają degeneracji…”
    Podejrzewam, iż nie chodzi o kwestię genetyki, a raczej o sposób bycia, charakter itp..
    Czy nie uważasz, iż porównywanie ludzi obecnie żyjących, do tych z czasów średniowiecza jest bez sensu?
    W tej kwestii chodziło Ci raczej o mężczyzn (ogólnie) ;) .
    Obecnie mężczyźni są zdeterminowani w dużym stopniu przez specyficzne żądania kobiet. Kiedyś kobiety walczyły o „równouprawnienie” itd. Dziś okazuje się, że gros z kobiet, oczywiście chce równouprawnienia, „ale”… W pewnych sytuacjach lepiej z tych postulatów zrezygnować, bo faktycznie okaże się, że trzeba robić pewne rzeczy tak samo jak płeć przeciwna.Okazuje się, że chce się zrównania, ale do pewnego pułapu.

  17. 15 lutego 2008 o godz. 00:40 | #17

    Nie jestem feministką, bo nie mam do tego żadnych powodów…
    A swoją drogą niedawno skazano kobietę, w Norwegii chyba, za gwałt na facecie-hetero. I do tego doprowadziła walka o „równouprawnienie” :(
    Kobiety w dawnych wiekach były raczej łagodniejsze niż współczesne kobiety, a faceci za to „agresywniejsi”. Teraz to się odwróciło.

  18. Paweł Domoradzki
    15 lutego 2008 o godz. 00:57 | #18

    Ciekawa historia.
    Przepraszam bardzo jeśli to zabrzmi dziwacznie (kojarzy mi się to z pewnym wystąpieniem leppera), ale ciężko mi wyobrazić sobie faceta, który jest gwałcony przez kobietę….
    Swoją drogą, jeśli jest środowisko skłonne do tego, aby było równouprawnienie, to i takie sytuacje winne być rozpatrywane.

  19. 15 lutego 2008 o godz. 01:02 | #19

    Facet spał po alkoholu, a kobieta, która była tam zaproszona z innym facetem na imprezę, zaczęła w czasie snu go, przepraszam, „gwałcić”… I zdaje się odbył się cały akt seksualny :( Facet potem ją oskarżył.

  20. Paweł Domoradzki
    15 lutego 2008 o godz. 01:11 | #20

    hmm :>
    Ok, póki co… Dobranoc ;) Na mnie już najwyższa pora.

  21. 15 lutego 2008 o godz. 01:15 | #21

    Dobranoc :)

  1. Brack trackbacków