Home > muzyka > Dzień z Dream Theater

Dzień z Dream Theater

Styczeń 28th, 2008

Dzisiejszy dzień spędziłem w dużym stopniu na słuchaniu Dream Theater, w tym na wielokrotnym przesłuchiwaniu:

Queensryche & Dream Theater – Comfortably Numb (świetny cover)


[youtube=http://youtube.com/watch?v=rx4-WFXLnJI]

Zawsze mnie to rozbija na małe kawałeczki. Chciałbym takie wykonanie usłyszeć kiedyś na żywo :).

muzyka , , ,

  1. Styczeń 29th, 2008 at 17:24 | #1

    Mnie na drobne kawałki rozbija coś ze znacznie większym „powerem” :).

  2. Paweł Domoradzki
    Styczeń 30th, 2008 at 23:14 | #2

    eee tam ;) to ma swoją moc :) Kocham takie granie. Ta solówka Petrucciego ;)..

  3. Styczeń 30th, 2008 at 23:39 | #3

    Ma swoją moc, ale strasznie romantyczne… :)

  4. Styczeń 30th, 2008 at 23:44 | #4

    Ja lubię dramatyzm, a nie romantyzm w muzyce…

  5. Paweł Domoradzki
    Styczeń 30th, 2008 at 23:44 | #5

    hehe, jakbyś się wsłuchała w tekst, to już inaczej byś ten utwór oceniała :D http://www.lyricsfreak.com/p/pink+floyd/comfortably+numb_20108779.html

    A już na pewno gdybyś widziała oryginalny teledysk:
    http://youtube.com/watch?v=tkJNyQfAprY

    Floydzi mieli raczej mało romantyzmu w swych utworach :>

  6. Paweł Domoradzki
    Styczeń 30th, 2008 at 23:45 | #6

    no chyba że to był żart z Twej strony :>

  7. Paweł Domoradzki
    Styczeń 30th, 2008 at 23:49 | #7

    hmm… to wkleiłem to nie jest to :> searching :>

  8. Styczeń 30th, 2008 at 23:49 | #8

    Znam mniej więcej tekst utworu, jest o „wpadaniu w psychiczne odrętwienie” czy coś takiego?
    „The Wall” przesłuchałam dziesiątki razy… Floydzi to straszni romantycy, Led Zeppelin ma właściwy poziom adrenaliny właściwy poziom adrenaliny ;)

  9. Paweł Domoradzki
    Styczeń 30th, 2008 at 23:54 | #9

    no to już będzie poprawna wersja:
    http://youtube.com/watch?v=mWnagzvCvFc
    romantyczna? :>

  10. Styczeń 30th, 2008 at 23:54 | #10

    Może trochę żart, ale nie do końca… :)

  11. Paweł Domoradzki
    Styczeń 30th, 2008 at 23:59 | #11

    Pink Floyd romantycy? :>
    jak dla mnie ni chu. chu :D Więcej polityki niż innych rzeczy ;).
    Led Zeppelin też kocham, ale to dla mnie zupełnie inne style muzyczne. To dobre i to też, ale co innego. To tak jakby porównać Black Sabbath do powyższych ;)

  12. Styczeń 31st, 2008 at 00:04 | #12

    Ja nie zamierzam porównywać, oczywiście że to zupełnie inna muzyka, ale chciałam powiedzieć, że z tego, co widzę Pink Floyd bardziej lubią ludzie z romantycznym podejściem do życia, choć ich muzyka może rzeczywiście ma niewiele romantyzmu…
    Co to znaczy „ni chu. chu”?

  13. Styczeń 31st, 2008 at 00:07 | #13

    To video zaczyna się w przerażający sposób. Ciekawe co będzie dalej…

  14. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 00:10 | #14

    Nie wiem czemu, ale dziwnie generalizujesz ;)

  15. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 00:12 | #15

    „To video zaczyna się w przerażający sposób.”- tzn, że jest romantyczne? :P

  16. Styczeń 31st, 2008 at 00:13 | #16

    Widać mam taką dziwną wadę :(, a może znam zbyt mało ludzi lubiących Pink Floyd…

  17. Styczeń 31st, 2008 at 00:21 | #17

    Nie będę mogła zasnąć po czymś takim, ale ładuje się dalej :(
    Czym innym jest wideo, a czym innym muzyka…

  18. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 00:24 | #18

    Wydaje mi się, że mało znasz twórczość Pink Floyd.
    Ja kiedyś byłem bardzo sceptycznie nastawiony do ich utworów. Słuchałem bardzo ciężkiej muzyki i Pink Floyd byli dla mnie wtedy czymś czego nie tknę. Dorosłem. Teraz Pink Floyd to podstawa. Ile kapel na nich wyrośli??

    Dorosłem :)
    Słucham Pink Floyd i wszystkiego z nimi związanego.
    Nie ma jak covery w wykonaniu Dream theater ;)
    Cały album Dark Side Of The Moon wykonany przez DT :)
    TU tylko kawałek:
    http://youtube.com/watch?v=HiaGECY8LWw

  19. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 00:27 | #19

    Hmm.. Moon, ale słuchałaś wcześniej tekstu- tzn piosenki bez teledysku?: > On też nie był delikatny. Ja zawsze czułem w tym to „coś” ;).
    W takim razie, aby obalić Twoją teorię o muzyce Pink Floyd, zapraszam na więcej ich clipów :>

  20. Styczeń 31st, 2008 at 00:31 | #20

    Znam dobrze ich twórczość. W dawnych latach, jeszcze przed zainteresowaniem się Led Zeppelin, znałam na pamięć wszystkie ich płyty nagrane w dawnym składzie oprócz oprócz „Animals” i „Obscured by Clouds”, ale i z tamtych dwu znałam jakieś fragmenty.
    Mam jeszcze te płyty w domu, ale dawno ich nie słuchałam :)

  21. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 00:32 | #21

    „Czym innym jest wideo, a czym innym muzyka…”
    Słucham tekstu, który opiera się o muzykę i vice versa… Nie wiem co było najpierw. Tak czy inaczej. Mam cały utwór, słucham muzyki, jednocześnie tłumaczę tekst, wtedy oceniam sens utworu.

    W tej kwestii Pink Floyd nie ma równych :]

  22. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 00:33 | #22

    Może do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć?

  23. Styczeń 31st, 2008 at 00:36 | #23

    A do czego ja, Paweł, miałbym dorosnąć? Do ich muzyki?

  24. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 10:01 | #24

    Może ;P

    A na poważnie. Z wieloma zespołami, albumami, piosenkami miałem tak, że wysłuchałem ich w pewnym momencie i jakoś nijak nie znajdowałem w nich niczego ciekawego, albo po prostu lepszego niż w inncyh Mijało mniej lub więcej czasu i trafiałem na to po raz kolejny i wtedy jak za machnięciem magicznej różdżki nagle znajdowałem coś czego wcześniej nie widziałem.
    Ile czasu musiało poleżeć sobie „Octavarium” Dreamów, abym do tego „dorósł”. Z Pink Floyd, to już aż wstyd mi przed samym sobą, ale swego czasu zupełnie ich nie lubiłem :P Musiało upłynąć trochę czasu. Oglądnąłem teledyski, koncerty, zapoznałem się z tekstami, w międzyczasie próbowałem grać na gitarze i jakoś inaczej zacząłem patrzeć na pewne kwestie.

    Ciekaw jestem jak po „tylu” latach ta muzyka trafi do Ciebie.

    Okres fascynacji Led Zeppelin również przeżywałem :P Do dziś mam parę kaset, które kupowałem za swoje „kieszonkowe” :D.

    Mogłem dać cudzysłów przy dorosnąć, wtedy byłby inny wydźwięk. Jeszcze mogłaś się obrazić na mnie ;). Dla złagodzenia represji, chciałem zwrócić uwagę na słowo „może’. Zakłada ono, moją niepewność założenia, szansę popełnienia błędu itd. ;P.

  25. Paweł Domoradzki
    Styczeń 31st, 2008 at 10:06 | #25

    Jak w temacie: Dazed and confused ;)
    http://youtube.com/watch?v=fykOu41TlS0
    http://youtube.com/watch?v=ETr2DyoPITI

    Kiedyś Ci o nich pisałem.

  26. Styczeń 31st, 2008 at 16:36 | #26

    Nie znam „Octavarium” Dreamów, ale znam trochę muzykę grupy Tangerine Dream… Teraz nie są już w modzie. Sama elektronika.

  27. Styczeń 31st, 2008 at 16:48 | #27

    P.S.
    Nie będę się tak szybko na Ciebie obrażać :).

  28. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:01 | #28

    Coś na szybko Tangerine Dream znalazłem, ale chyba trafiłem na to już bardziej elektroniczne. Nie jest złe, ale jakoś mnie nie pociąga :>.

  29. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:03 | #29

    oh shit już Luty ;)

  30. Luty 1st, 2008 at 00:10 | #30

    Szkoda, że Cię nie pociąga. Mnie kiedyś bardzo pociągało, ale trzeba słuchać długich utworów po ok. 20 min. Choć może to już nie na dzisiejsze czasy taka muzyka…

  31. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:14 | #31

    Jak mi się uda, to posłucham. Najpierw muszę zdobyć to skądś :/. Fakt- nie jest popularne, ale dam radę ;)

  32. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:17 | #32

    Może inaczej… Akurat mam tak, że większość muzyki muszę przesłuchać min. kilka razy, aby ocenić. Posłucham to ocenię wtedy bardziej miarodajnie ;)

  33. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:20 | #33

    Oh fuck :D Ile oni nagrali albumów :]. Jestem w szoku. Nie zagłębiam się w to, co to jest, ale i tak robi wrażenie:
    http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=11:0ifpxqq5ldfe~T2

  34. Luty 1st, 2008 at 00:22 | #34

    Ty chyba lepiej niż ja wiesz, jak szuka się legalnej muzyki do ściągania :) Ja miałam nagrane 3-4 ich płyty, może więcej, bo na samym początku nagrywałam z radia, dopiero potem z płyt CD trochę.

  35. Luty 1st, 2008 at 00:24 | #35

    Tak mieli wiele płyt, może nawet znam więcej ich płyt niż teraz mi się wydaje…

  36. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:28 | #36

    Pewnie że chcę legalnie :).
    Ciekawe gdzie ja to kupię?
    Może pożyczę w jakiejś bibliotece muzycznej ;).

  37. Luty 1st, 2008 at 00:34 | #37

    Znam te płyty, ale nie wszystkie jeszcze mam w stereo…
    Phaedra, Rubycon, Ricochet, Stratosfear, Sorcerer, Cyclone, Exit, Tangram, White Eagle, Logos, Hyperborea, i coś jeszcze (Encore?)

  38. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:36 | #38

    Znalazłem coś na youtube… Już teraz mogę powiedzieć, że jak na owe czasy byli pionierami (nie radzieckimi bynajmniej) ;) Czekam na kolegę- ponoć ma płytkę Phaedra :P

  39. Luty 1st, 2008 at 00:37 | #39

    A na tej stronie którą podałeś nie można posłuchać? Albo w LastFM?

  40. Luty 1st, 2008 at 00:40 | #40

    O Phaedra jest piękna… Prawdziwa sztuka, zwłaszcza jeśli się powiąże ze starożytnym dramatem przedstawiającym tragedię Fedry, choć nie wiem, czy oni mieli taki zamysł :)

  41. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:43 | #41

    Niestety, tam tego nie ma :/. Chwilę poczekam, ale na pewno wysłucham ;).

  42. Luty 1st, 2008 at 00:46 | #42

    Nie musisz jeśli nie masz ochoty :) Jeśli chodzi o ich wczesne płyty, to nie są do siebie podobne, każda jest inna; dopiero później stracili oryginalność, ta mi się przynajmniej wydaje…

  43. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:55 | #43

    Mam ochotę :>
    Przyznaję, że nie znałem, tym bardziej chcę posłuchać. Skoro napisałaś o nich, to nie bez powodu. Z tego co Cię kojarzę po Twoim blogu, to chłamu nie reklamowałabyś :).

    Za kilka minut będę mógł wysłuchać „Phaedra” ;)

  44. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 00:57 | #44

    Mam ochotę :>
    Przyznaję, że nie znałem, tym bardziej chcę posłuchać. Skoro napisałaś o nich, to nie bez powodu. Z tego co Cię kojarzę po Twoim blogu, to chłamu nie reklamowałabyś :).

    Za kilka minut będę mógł wysłuchać „Phaedra” ;)

  45. Luty 1st, 2008 at 00:59 | #45

    Miłego słuchania :), ale to będzie co najmniej 40 minut.

  46. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 01:00 | #46

    Tytułowy track- Phaedra. Prawie 18 minut ;) Właśnie słucham.

  47. Luty 1st, 2008 at 01:47 | #47

    Na YouTube nie ma chyba dobrego słuchania. Tangerine Dream wymaga dobrej jakości przestrzennej…

  48. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 02:14 | #48

    Słucham po raz trzeci ;)
    Będzie mi się dobrze usypiać- w to nie wątpię. Czegoś mi tu brakuje, ale to tak ma być- mało, a właściwie brak gitary.
    Cholera :> Ale mi się pewne rzeczy z Pink Floyd kojarzą :). Przesłucham raz, albo kilka razy więcej, a wyartykułuję analogie.

  49. Luty 1st, 2008 at 02:31 | #49

    Miłych snów :) Musisz posłuchać tych innych płyt, które dziś wymieniłam, najlepiej chronologicznie.

  50. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 09:49 | #50

    Jakby wydali tych albumów tyle co Led Zeppelin, to byłoby dużo łatwiej ;)

  51. Luty 1st, 2008 at 18:08 | #51

    Ja znam to, co swego czasu puszczali w radiu i to, co na samym początku lat 90-tych mieli w wypożyczalni płyt CD. Tangerine Dream mieli jeden czy dwa wielkie koncerty w Polsce (może więcej?); było to wtedy wielkie wydarzenie.

  52. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 18:28 | #52

    Na początku 90-tych na pewno bym się nimi nie zainteresował :). Wtedy to mój świat kręcił się wokół Black Sabbath, Guns n’ Roses, i całej masie eksplodującego wtedy polskie rocka.
    P.S. Póki co, po tym co przesłuchałem, uważam że jak dla mnie za mało rocka a za dużo elektroniki :).. Zobaczymy jak będzie po przesłuchaniu innych albumów.

  53. Luty 1st, 2008 at 18:41 | #53

    Tu jest ich długa historia i jeszcze dłuższa dyskografia…
    Jest tam płyta „Phaedra 2005″, ale ja znam tę z 1974!
    Na listę The Billboard 200 trafiło tylko 7 ich płyt, i większość lub wszystkie(?) znam. Wystarczy, że poznasz tylko tylko te siedem płyt (są wymienione na dole strony), a więc nie masz trudnego zadania ;)
    W Polsce byli w 1984.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tangerine_Dream

  54. Luty 1st, 2008 at 18:44 | #54

    Nie udało się „wytłuszczenie”. Miało być tylko na Billboard.
    Jeśli męczy Cię elektronika, to daruj sobie ten Tangerine Dream :).

  55. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 18:57 | #55

    Z ich historią i całą resztą suchych faktów zapoznałem się już wcześniej. Tak przy okazji: http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=11:0ifpxqq5ldfe~T2
    Lubię ten serwis.
    Powiedzmy, że celuję w te albumy z większą ilością gwiazdek. Póki co mam za sobą albumy: „Phaendra” oraz „Stratosfear”.
    Ta akurat elektronika mnie nie męczy. Jest delikatna i subtelna, można się przy tym zrelaksować. Jeśli chodzi o mnie, to ciężko byłoby mi tego słuchać z uwagą, ale do puszczenia w tle, np w trakcie czytania książki lub pisania jest wprost idealna ;).

  56. Luty 1st, 2008 at 19:07 | #56

    Czy można w tym serwisie wysłuchać płyt w całości? Jeśli chodzi o ilość gwiazdek to np. „Exit” ma tylko 3 gwiazdki, a ja słuchałam tego dziesiątki razy… „Logos” ma tylko 2,5 gwiazdki, a jest również dość oryginalny i wart słuchania :(

  57. Paweł Domoradzki
    Luty 1st, 2008 at 19:17 | #57

    hehe nie ma lekko ;) Z wiadomych powodów, niestety nie można posłuchać całych albumów/piosenek.
    Ranking wiadomo, że jest czyjąś subiektywną oceną.

  58. Luty 1st, 2008 at 19:22 | #58

    A więc miłego słuchania tej i innej muzyki…
    Zdobyłeś tez płytę „Stratosfear” – całkiem ciekawa, ale inne są naprawdę „uderzające”, już choćby o rok wcześniejszy „Ricochet” :)

  59. Paweł Domoradzki
    Luty 2nd, 2008 at 01:58 | #59

    Postaram się przesłuchać również „Ricochet” ;)

  60. Luty 2nd, 2008 at 02:19 | #60

    :)Na tej płycie jest chyba więcej dynamiki, a na „Exit” i innych jeszcze więcej…

  61. Paweł Domoradzki
    Luty 2nd, 2008 at 02:29 | #61

    Nie omieszkam skorzystać z Twych propozycji. Może wtedy szybciej trafię na coś co mi bardziej będzie odpowiadać :)
    P.S. Wal śmiało i pisz proszę, co warto przesłuchać :)

  62. Luty 2nd, 2008 at 02:37 | #62

    Nie chcę Ci narzucać swojego widzenia świata i muzyki… Może Cię to zmęczyć :)
    Czyli nie odpowiadają Ci te dwie ich płyty? Trochę staromodne, potem nagrywali już raczej nowocześniej, no i ta wspomniana wcześniejsza płyta ma więcej „mocy”…

  63. Paweł Domoradzki
    Luty 2nd, 2008 at 02:47 | #63

    Jakby mnie męczyło, to w czym mam wybór co zrobić, to bym już dawno zrezygnował z wielu części mego życia :). Pisz, proponuj, sugeruj przesłuchanie danego utworu/albumu, postaram się sprawdzić :).
    Swoją drogą, to w tej materii nie jesteś w stanie na mnie wpłynąć (tak aby coś narzucać) :). Wybacz :> Po prostu, nie chcę ograniczać swych horyzontów i pragnę poznawać ciągle coś nowego.

    P.S. Stratosfear- jest ok :>

  64. Luty 2nd, 2008 at 02:52 | #64

    Możesz sobie jeszcze posłuchać Popol Vu, też Niemcy i trochę podobna muzyka, zrobili również muzykę do 5-6 filmów Hertzoga, ale prawdopodobnie słyszałeś… To dość niepowtarzalna muzyka.

  65. Paweł Domoradzki
    Luty 2nd, 2008 at 02:59 | #65

    Zapoznam się ;)
    Ale później.
    Póki co próbuję wrócić do normalności. Słucham Dream Theater.
    Mam traumę po piątkowym wieczorze…
    http://pdomo.wordpress.com/2008/02/02/krakowski-rynek-i-knajpy-puby-i-etc/

    Słucham sobie obecnie (covery) Pink Floyd- pomaga ;-).

  66. Luty 2nd, 2008 at 03:06 | #66

    Tak bardzo Ci się nie podobało w tym lokalu? To była jakaś dyskoteka czy klub?

  67. Luty 2nd, 2008 at 03:09 | #67

    hmmm sam nie wiem- chyba 2 w 1

  68. Paweł Domoradzki
    Luty 2nd, 2008 at 03:11 | #68

    One shit two names

  69. Luty 2nd, 2008 at 03:15 | #69

    Nie będę już dopytywać. Pewnie obsługa niekulturalna.

  70. Paweł Domoradzki
    Luty 2nd, 2008 at 03:23 | #70

    hehe, dokładnie.
    Mam złe wspomnienia, z tego miejsca gdzie akurat znów trafiłem (po 5 latach). Powiedzmy, że swego czasu naćpani ludzie chroniący porządku zbyt nadgorliwie podeszli do swych obowiązków. Skończyło się niezbyt przyjemnie. Nie będę opisywać sytuacji, bo i tak niekoniecznie ktoś w to uwierzy. Ci którzy współdoświadczyli wiedzą i pamiętają. Dzękuję Wam. Thx Wojtas.

  71. Luty 2nd, 2008 at 03:30 | #71

    Ale żyjesz…
    Prawidłowa nazwa Popol Vuh

  1. No trackbacks yet.