Dzień z Dream Theater
by Pawe Domoradzki on sty.28, 2008, under muzyka
Dzisiejszy dzień spędziłem w dużym stopniu na słuchaniu Dream Theater, w tym na wielokrotnym przesłuchiwaniu:
Queensryche & Dream Theater – Comfortably Numb (świetny cover)
[youtube=http://youtube.com/watch?v=rx4-WFXLnJI]
Zawsze mnie to rozbija na małe kawałeczki. Chciałbym takie wykonanie usłyszeć kiedyś na żywo
.
Luty 1st, 2008 on 18:08
Ja znam to, co swego czasu puszczali w radiu i to, co na samym początku lat 90-tych mieli w wypożyczalni płyt CD. Tangerine Dream mieli jeden czy dwa wielkie koncerty w Polsce (może więcej?); było to wtedy wielkie wydarzenie.
Luty 1st, 2008 on 18:28
Na początku 90-tych na pewno bym się nimi nie zainteresował
. Wtedy to mój świat kręcił się wokół Black Sabbath, Guns n’ Roses, i całej masie eksplodującego wtedy polskie rocka.
.. Zobaczymy jak będzie po przesłuchaniu innych albumów.
P.S. Póki co, po tym co przesłuchałem, uważam że jak dla mnie za mało rocka a za dużo elektroniki
Luty 1st, 2008 on 18:41
Tu jest ich długa historia i jeszcze dłuższa dyskografia…
Jest tam płyta „Phaedra 2005″, ale ja znam tę z 1974!
Na listę The Billboard 200 trafiło tylko 7 ich płyt, i większość lub wszystkie(?) znam. Wystarczy, że poznasz tylko tylko te siedem płyt (są wymienione na dole strony), a więc nie masz trudnego zadania
W Polsce byli w 1984.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tangerine_Dream
Luty 1st, 2008 on 18:44
Nie udało się „wytłuszczenie”. Miało być tylko na Billboard.
.
Jeśli męczy Cię elektronika, to daruj sobie ten Tangerine Dream
Luty 1st, 2008 on 18:57
Z ich historią i całą resztą suchych faktów zapoznałem się już wcześniej. Tak przy okazji: http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=11:0ifpxqq5ldfe~T2
.
Lubię ten serwis.
Powiedzmy, że celuję w te albumy z większą ilością gwiazdek. Póki co mam za sobą albumy: „Phaendra” oraz „Stratosfear”.
Ta akurat elektronika mnie nie męczy. Jest delikatna i subtelna, można się przy tym zrelaksować. Jeśli chodzi o mnie, to ciężko byłoby mi tego słuchać z uwagą, ale do puszczenia w tle, np w trakcie czytania książki lub pisania jest wprost idealna
Luty 1st, 2008 on 19:07
Czy można w tym serwisie wysłuchać płyt w całości? Jeśli chodzi o ilość gwiazdek to np. „Exit” ma tylko 3 gwiazdki, a ja słuchałam tego dziesiątki razy… „Logos” ma tylko 2,5 gwiazdki, a jest również dość oryginalny i wart słuchania
Luty 1st, 2008 on 19:17
hehe nie ma lekko
Z wiadomych powodów, niestety nie można posłuchać całych albumów/piosenek.
Ranking wiadomo, że jest czyjąś subiektywną oceną.
Luty 1st, 2008 on 19:22
A więc miłego słuchania tej i innej muzyki…
Zdobyłeś tez płytę „Stratosfear” – całkiem ciekawa, ale inne są naprawdę „uderzające”, już choćby o rok wcześniejszy „Ricochet”
Luty 2nd, 2008 on 1:58
Postaram się przesłuchać również „Ricochet”
Luty 2nd, 2008 on 2:19
Luty 2nd, 2008 on 2:29
Nie omieszkam skorzystać z Twych propozycji. Może wtedy szybciej trafię na coś co mi bardziej będzie odpowiadać
P.S. Wal śmiało i pisz proszę, co warto przesłuchać
Luty 2nd, 2008 on 2:37
Nie chcę Ci narzucać swojego widzenia świata i muzyki… Może Cię to zmęczyć
Czyli nie odpowiadają Ci te dwie ich płyty? Trochę staromodne, potem nagrywali już raczej nowocześniej, no i ta wspomniana wcześniejsza płyta ma więcej „mocy”…
Luty 2nd, 2008 on 2:47
Jakby mnie męczyło, to w czym mam wybór co zrobić, to bym już dawno zrezygnował z wielu części mego życia
. Pisz, proponuj, sugeruj przesłuchanie danego utworu/albumu, postaram się sprawdzić
.
. Wybacz :> Po prostu, nie chcę ograniczać swych horyzontów i pragnę poznawać ciągle coś nowego.
Swoją drogą, to w tej materii nie jesteś w stanie na mnie wpłynąć (tak aby coś narzucać)
P.S. Stratosfear- jest ok :>
Luty 2nd, 2008 on 2:52
Możesz sobie jeszcze posłuchać Popol Vu, też Niemcy i trochę podobna muzyka, zrobili również muzykę do 5-6 filmów Hertzoga, ale prawdopodobnie słyszałeś… To dość niepowtarzalna muzyka.
Luty 2nd, 2008 on 2:59
Zapoznam się
Ale później.
Póki co próbuję wrócić do normalności. Słucham Dream Theater.
Mam traumę po piątkowym wieczorze…
http://pdomo.wordpress.com/2008/02/02/krakowski-rynek-i-knajpy-puby-i-etc/
Słucham sobie obecnie (covery) Pink Floyd- pomaga
.
Luty 2nd, 2008 on 3:06
Tak bardzo Ci się nie podobało w tym lokalu? To była jakaś dyskoteka czy klub?
Luty 2nd, 2008 on 3:09
hmmm sam nie wiem- chyba 2 w 1
Luty 2nd, 2008 on 3:11
One shit two names
Luty 2nd, 2008 on 3:15
Nie będę już dopytywać. Pewnie obsługa niekulturalna.
Luty 2nd, 2008 on 3:23
hehe, dokładnie.
Mam złe wspomnienia, z tego miejsca gdzie akurat znów trafiłem (po 5 latach). Powiedzmy, że swego czasu naćpani ludzie chroniący porządku zbyt nadgorliwie podeszli do swych obowiązków. Skończyło się niezbyt przyjemnie. Nie będę opisywać sytuacji, bo i tak niekoniecznie ktoś w to uwierzy. Ci którzy współdoświadczyli wiedzą i pamiętają. Dzękuję Wam. Thx Wojtas.
Luty 2nd, 2008 on 3:30
Ale żyjesz…
Prawidłowa nazwa Popol Vuh